Pierwszy raz czuję, jak organizm reaguje na wyjazd bez dodatkowych emocji jakie wcześniej dawała mi praca. Teraz część tych emocji dostarczają prace wykończeniowe w mieszkaniu przed wynajmem i ostateczne rozmieszczenie wszystkich klamotów.
Spontaniczny wyjazd do Warszawy zaowocował diabelnym bólem głowy. Może to silna reakcja na widzenie jednego i tego samego dnia obojga rodziców :) Albo do mamy przyjeźdźam rzeczywiście chorować. Pachną tu jakieś kotlety, które pochłonę chyba bez gryzienia i oddam się Morfeuszowi w pełnej błogości.
Jutro już środa...kurczą się dni.
13 lat temu
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz