W zeszly wtorek z rana, wspolnie z Matim, zabralismy sie za pieczenie ostatniego ciasta na sprzedaz. Poniewaz piatkowa wyprowadzka z domu Amelie wisiala w powietrzu, zalezalo nam na zuzyciu wszystkich mak, czekolad, olei, etc. a zarazem zrobienia najlepszych muffinow w historii Grand Case. 5 proporcji ciasta (w sumie juz chyba mojego przepisu, bo mieszam wszystko jak mi podniebienie podpowie)dalo 23 muffiny kakaowe, 22 marchwiowo - cynamonowe + blacha o tym samym smaku podzielona na 12 kawalkow. W sumie 67 sztuk. Dodatkowo pomysl, zeby sprzeadawac za donacje, tak to sie nazywa w jezyku polskim? By donation, a prix libre. Wczesniej sprzedawalam po 1$, bo po 2$ nie bylo zbytu. Tak nikt nie wpadl na pomysl by zaplacic mniej niz 1$, a wiecej i owszem. I oto oglaszam wyniki sprzedazy podczas wtorkowego marketu w Grand Case i srodowego poranka w Marigot:
- 54 sztuki sprzedane za 86$
- sasiad Love beach baru, Jean-Francois, wlasciciel boulangerie w Marigot zamowil blache. Bylo to pewnego rodzaju wyroznieniem, ze moje ciasto mialo lezec obok tych wysmienitych croisantow i innch pysznosci.
- chyba w skutek ogolnego sukcesu przyciagnelam szczescie, bo Dimitri wrocil do domu z informacja, ze znalazl mi prace na weekend:D









sprawozdawca asystent - Mathias Clement Duchene

sprawozdawca producent - Agata Marianna Pilachowska
oh my god! toz to na skale przemyslowa wrecz! jestem impresed..!
OdpowiedzUsuńAgata, pojechałaś po całości!
OdpowiedzUsuńJa poproszę tego muffina z orzechami włoskimi z dostawą do BRU.
Mam reportaz pisemny rowniez rownolegle do fotorelacji, ale problemy techniczne uniemozliwiaja zamieszczenie go na blogu. Moj do tej pory jedyny komputer dla calej rodziny, nagle stal sie bezuzyteczny. Nie dosc, ze zastapily go prawdziwe laptopy, to dodatkowo nie moze sie bidulek polaczyc z lokalnym wi-fi. Musze isc pod stary dom i nadac relacje:)
OdpowiedzUsuń