na górze chill out, taras, lazienka i dwie sypialnie. Odlot klimat.
Czekam na pranie. Koty gdzieś na tarasie. Zaczynam miałczeć. Po
chwili przybiegają obydwa jak dzikie i stają w pozycji poszukiwaczy z
kwadratowymi oczami. Hahahaha, odjazd.
Myślałam, że umrę ze śmiechu, takie miały mordki zagubione.
ale czad!!! :D
OdpowiedzUsuń