środa, 17 lutego 2010

Piąty wtorek.

Muffiny za 1$ absolutny sukces. Zdążyłam raz przejść Bulevar de Grand Case i sprzedałam wszystko, 18 sztuk. Za tydzień zrobię 2x tyle + obwieszę się wyrobami szydełkowymi.
W domu mamy kolejnego Couch Surfera. I z miłych wiadości znów jeteśmy w komplecie, wrócił Dimitri z bratem, który nie złapał najlepszego kontaktu z 72 letnim kapitanem, a raczej na odwrót. Yves średnio widzi, parę razy omal nie rozbili jachtu na skałach lub innych łódkach.. Za miesiac borys wraca do Francji, a Yves zabierze Dime i Matiego, który chce się zabrać do Panamy.
O 21 rozpoczęliśmy kolację pt. crêpes, podczas której upiliśmy siė mojito, a potem nagle pojawiła się pizza z zakrętu, o której słyszeliśmy historie i wreszcie spróbowaliśmy. Pycha, ale chyba po 2 miesiącach większość pizz by zachwyciła. Zaczęły się migracje na koncert. W różnych podgrupach spotkaliśmy się wszyscy, 11 sztuk w Blue Martini, potem klasycznie dogrywka w Pirateliku. Nowością była wizyta o 3:30 u współwłaścicielki kafejki internetowej, Capucine i jej, jak się wczoraj okazało męża Anoira (Marokańczyk od gitary basowej, z dnia moich urodzin).
Podczas koncertu, jak to w czwartki, pojawiali się kolejni przyjaciele zespołu, by zaśpiewać, bądź zagrać kilka utworów. Wkroczył w pewnym momencie biały człowiek w dredach blond. Zaczął wydawać z siebie odgłosy, równolegle do czarnego bębniarza, genialnego swoją drogą . Wytworzyła się energia i tempo równe szaleństwu. Ludzie skakali i czuć było nieludzkie wibracje. Spojrzałam na Matiego i pękaliśmy ze śmiechu, bo nie potrzeba było słów by czuć, że chodzi o to samo. UNA LOCURA TOTAL. Blondyn z pokerową twarzą mistrz ceremonii, który porwał tłum. Marco, blond rasta nocował w naszej kuchni na materacu leżaka na podłodze.
Te wszystkie historie i atmosfera w tym domu doprawdy zaburza wszelkie definicje realizmu i rzeczywistości.

4 komentarze:

  1. no to wszyscy pieka muffiny. ciekawe czy ty tez testujesz przepis od Basi:) ja średnio co 2-3 dni robie porcje 18 szt.znikaja wszystkie. takie pysznosci małym wysiłkiem i nakładem czasu. mniammm

    OdpowiedzUsuń
  2. Prostuje. Muffiny nie sa niczym wiecej jak ciastem pieczonym w pergaminkach (ulatwia sprzedaz). Tym razem przepis Izy udziwniony przeze mnie wszelkimi okolicznymi dodatkami. Ciasto czekoladowe z odrobina oleju i bez jajek. W porownaniu z muffinkami Basi beztluszczowe:) przepisu nie mam przy sobie, ale faktycznie mozemy zaczac zamieszczac, zrobie moze dzial przepisowy gdzies po prawej:) zobacze czy sie da.

    OdpowiedzUsuń
  3. 2,5 szklanki mąki
    0,5 szk cukru
    2 łyż proszku do pieczenia
    3/4 szkl oleju lub rozpuszczonego masła ja masło biore tnie całe 3/4 kostki
    200 gr czekolady-2 tabliczki biała, czarna, mleczna kto co lubi- mi najlepiej smakuje jedna biała i jedna czarna
    2 jajka
    1,5 szk mleka
    szczypta soli
    jaja ubic z mlekiem dodac masło i wsypac reszte składnikow wymieszac i do foremek. piec 20 min w 200 stopniach. acha na wierzchu posypac płatkami migdałowymi.
    polecam foremki silikonowe nie trzeba smarowac i szybko sie myja.
    zrobienie z pieczeniem zajmuje 35 min. smacznego

    OdpowiedzUsuń