góry wyglądają jak wesołe miasteczka. Tortola, jedna z BVI, czyli
British Virgin Island, bardziej zielona, taksówki dokładnie takie
same, tyle tylko, żeby było łatwiej, ruch lewostronny. I z tak
ogranicxonym widokiem, kierowca taksówki bił rekord pdcinka lotnisko
- marina.
Marina pełna jachtów czarterowych dwóch firm, dziesiątki jachtów!
Sylvie, 43 lata, malutka, ze 150 parę cm, a same przeniosłyśmy
silnik z dinghy na jacht i z pomącą elektrycznego kabestanu
wciągnęłyśmy dinghy na dek. Wyspy Dziewicze mają ten urok, że
leżą jedna przy drugiej, więc woda tętni życiem. Był ruch,
latarnie morskie, etc. Potem statków masa, przepływających blisko,
blisko :) Wachty dwugodzinne. Sen płytki i wypełniony historiami za
zeszły miesiąc, kiedy prawie w ogóle nie pamiętam co mi się
śniło. Każda wachta - walka ze snem. A jacht ogromny, ponoć 15m
długości, ale jakby mi ktoś powiedział, że 18 to bym uwierzyła.
Szeroki na 2 podwójne kabiny, na dziobie, 4 łazienki $&@?!! Bom tak
wysoko, że trzeba na niego wejść, żeby dotknąć żagiel. Ale
podobała mi się ta łódka bardzo, bo była bardzo wygodba na
zewnątrz. Płaska, bez żadnych nadbudówek. I te liny i kabestany...
Dla mnie Mercedes.
Zeszłam po 15h i znów mną rzucało, a na wodzie nic.
Wróciłam do domu zadowolona i stęskniona, jakby mnie nie było kilka
dni. I powitanie vice versa ze strony domowników. Familia:)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz