Skończyłam 1 nocną wachtę w "nowym" systemie 6-ścio godzinnym :D
Zostałam wymieniona w składzie francuskim za Matiego. 18-0, 6-12.
Kolejna godzina wstecz (-5h z Polska). Pierwszy raz od dawna czułam
komfort, założyłam czystą, pachnącą bieliznę termo, czytaj:
ufoludek, oraz pożyczony od Raymonda zestaw Heńka Lloyda, skarpetki
(czyste) i buty i było mi sucho i pachnąco. Rzeczy z wczorajszej nocy
większego kalibru typu polar, dżinsy czekają na suche godziny.
Wszyscy chcemy suszy, a
kończy się woda. Pojawiły się natomiast desery po kolacji
(kromka3x4cm z czekoladą, dżemem lub innym tego tupu mazidłem),
przekąski w postaci ciasteczek María (coś a la okrągłe Sun bez
czekolady). Pilnujemy, by nie schodzić poniżej 5 węzłów. Zostało
360 mil. Oby tak dalej.
Dzień.
Kolejne noce z księżycem, który rośnie znów tak szybko i taki
dumny świeci dużo dłużej. Paznokcie wciąż trzeba piłować, tylko
rzeczy ciągle pachną tak samo.
3 dni, myślę, do celu. Czas głębokiej nostalgii i powrotu do
cywilizacji. Do kontaktu ze światem, do szybszego rytmu, do
zmieniających się twarzy i obrazów; głosów i języków.
Przeczytałam fragment o odgrzewanych kotletach i tak mi się
zachciało polskiego kotleta mielonego. Te obiady powitalno-pożegnalne
dla wyjeżdżających na długo lub po długim czasie wracających
mają ogromny urok. Już tak wizualizuję, że lot powrotny pewnie
będę miała do Warszawy, Mamusiu, lot do Twoich przepysznych
garnuszków. Za miesiąc pewnie. Ale pędzi czas. Już bliżej końca
ma się cała wyprawa, a ja wciąż zawieszona jakby na jej początku.
Początek sam w sobie wyprawą przechodzącą samą siebie.
Doświadczenia i wspomnienia wygrawerowane w korze mózgowej. Zleci
styczeń wariacko.
Me da curiosidad como te trabajaba tu cabecita teniendo esos largos dias sin nada, sin contrastes ni cambios, esos dias sin viento, me pregunto en que se piensa en esos momentos. Si es bueno tener pensamientos o mejor solo la mente en blanco y afirmarse en las buenas cosas de la tierra firme, de limitarse a ser un robot, a tener una disciplina para no volverse loco de estar encerrado.
OdpowiedzUsuńPero tambien siento que despues hay nostalgia de esos momentos, donde todo es silencio, quietud y paz, donde parece que nada puede tocarte, que sensaciones fuerte no?